Rodzina dręczy kucyka, prokuratura nie reaguje!

Gdzie szukać pomocy i sprawiedliwości, kiedy zagrożone jest zdrowie i życia bezbronnego zwierzęcia?

Na pewno nie w kluczborskiej prokuraturze, która po raz kolejny udowodniła, jak lekceważąco traktuje przestępstwa przeciwko zwierzętom.

Kilka dni temu właściciel Gucia – sympatycznego kucyka, przekazał naszym inspektorom nagrania z monitoringu, na których widać, jak jego rozbawiona rodzina, z premedytacją dręczy zwierzę. Gucio ewidentnie cierpi przez konflikt rodzinny. Właściciel twierdzi, że była żona i dzieci, pod jego nieobecność, okładają konia kijem i znęcają się nad nim, bijąc go i kopiąc.

Z jego wypowiedzi wynika, że była żona nakłania syna i córkę do zadawania kucykowi cierpienia.

Mężczyzna obawia się o życie kucyka. Martwi się, że nieobliczalna żona może zaatakować również psa, który zamieszkuje tą samą posesję.

Dramat Gucia trwa już kilka miesięcy, jego właściciel wielokrotnie prosił o pomoc. Bezskutecznie. Urzędnicy załamują ręce, policja zlekceważyła sprawę. Nie pomogło również zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które właściciel złożył do prokuratury w Kluczborku. Ta, pomimo dowodów – filmów i zdjęć oraz zeznań świadków – umorzyła dochodzenie!

Przygnębiony mężczyzna zwrócił się do naszych inspektorów z prośbą o pomoc. My nie możemy przejść obojętnie obok cierpienia zwierzęcia i nieudolności urzędniczej. Właściciel zaskarżył postanowienie prokuratury, a Towarzystwo Ochrony Zwierząt dołączyło do sprawy jako oskarżyciel posiłkowy.

Jesteśmy pełni zapału do walki o lepsze jutro dla Gucia! Z nadzieją patrzymy w przyszłość, że już niedługo skończy się wieloletni dramat kucyka, będącego niegdyś maskotką rodziny. Rodziny, która dziś stałą się jego oprawcą!

Mężczyzna obawia się o życie zwierząt i swoje bezpieczeństwo, niestety na każdym szczeblu urzędniczym zderza się ze ścianą. To niepojęte, że w dzisiejszych czasach ktoś bezkarnie może nękać właściciela na jego własnym podwórku, nie ponosząc żadnych konsekwencji!

Przypominamy, że zarówno świadome zadawanie bólu i cierpienia jak i złośliwe drażnienie i straszenie, jest znęcaniem się nad zwierzętami i stanowi przestępstwo, zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do 5 lat oraz grzywny nawet do 100 tysięcy złotych!

Chcemy nagłośnić tą bulwersującą sprawę, zanim organy ścigania ponownie zamiotą ją pod dywan!

 

 

 

Scooby wciąż czeka na dom!

Zastanawiacie się pewnie co u Scoobiego? Nasz łagodny olbrzym w typie bernardyna wciąż czeka na swój najwspanialszy dom.

Chłopak urzeka swoim łagodnym charakterem, jednocześnie budząc respekt swoim wyglądem. Ma świetny kontakt z człowiekiem. Nieustannie domaga się pieszczot i uwagi. Kiedy w zasięgu wzroku pojawia się człowiek, wszystko przestaje być ważne – w jednej chwili porzuca swoją ukochaną piłkę i miskę pełną ulubionej karmy.

Kilka tygodni w domu tymczasowym, pod czujnym okiem opiekunów sprawiło, że Scooby przybrał na wadze, a jego sierść zaczęła błyszczeć.? Duża w tym zasługa odpowiedniej diety. W poprzednim domu pies dostawał najczęściej kości i resztki z obiadu. Zwierzak uczy się chodzić na smyczy, idzie mu całkiem dobrze. Najlepiej czuje się jednak swobodnie biegając po ogrodzie.

Scooby ma około 5 lat, jest wykastrowany. Nie znamy jego stosunku do kotów, a w dotychczasowych kontaktach z psami zachowywał się neutralnie. Długi czas spędził samotnie, zamknięty w starej szopie, więc nieustannie domaga się kontaktu z człowiekiem.

Niestety jego pobyt w domu tymczasowym dobiega końca, dlatego szukamy dla niego kochającego domu, z ciepłym kątem, mile widziany ogródek.?

Udostępniając ten post, zwiększasz szanse na adopcję Scoobiego.
Bardzo prosimy również o wsparcie dla naszego podopiecznego. Zapas karmy lada moment się skończy, a faktura za weterynarza wciąż czeka na opłacenie.

Osoby zainteresowane adopcją prosimy o kontakt telefoniczny: 725 892 044
Chętnie umożliwimy Wam spotkanie ze Scoobim!