Porzuciła psa w Brzegu. Jest akt oskarżenia.

19 września informowaliśmy, że w Brzegu, jedna z mieszkanek miasta porzuciła przy ul. Oławskiej dwa szczeniaczki. Po uzyskaniu informacji o porzuceniu psów, natychmiast złożyliśmy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Dzięki szybkiej reakcji osoby zgłaszającej, bardzo szybko udało się zabezpieczyć zwierzęta i przekazać je do brzeskiego przytuliska, gdzie otrzymały profesjonalną opiekę.

Wytężona praca ekipy dochodzeniowo-śledczej z Komendy Powiatowej Policji w Brzegu oraz zaangażowanie Pana Łukasza Marciniaka z brzeskiej Straży Miejskiej, bardzo szybko przyniosły rezultaty. Organy ścigania szybko ustaliły przebieg zdarzenia, świadków i przede wszystkim sprawcę tego haniebnego czynu.

Dzięki ich pracy, sprawcy- młodej kobiecie- przed końcem roku postawiono zarzuty z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt. Kobieta przyznała się do popełnienia przestępstwa, jednak odmówiła dobrowolnemu poddaniu się karze.

Decyzją prokuratora, sprawa trafiła na wokandę brzeskiego Sądu. Mamy nadzieję, że Sąd wymierzy surową karę, również tę finansową.

Jest to ogromny sukces, nie tylko dla naszego Towarzystwa, ale również dla organów ścigania, bowiem osoby, które porzucają zwierzęta na ogół są bezkarne- zazwyczaj brakuje świadków, a gdy Ci się znajdą, nie zawsze chcą zeznawać.

 

Możesz wpłacić darowiznę i pomóc nam działać dalej i jeszcze skuteczniej ścigać sprawców przestępstw wobec zwierząt. 

[wpedon id=”146″ align=”center”]

Wesołych świąt!

Wesołych Świąt! ???

Wszystkim naszym zwierzolubom życzymy zdrowia, szczęścia, wspaniałych chwil spędzonych w rodzinnej atmosferze, wielu cudownych lat z waszymi kochanymi zwierzakami! ??????

Najbliższe Święta na pewno będą wesołe dla naszego kochanego szczeniaka – Alexa, który wczoraj trafił do nowego domu. W ciągu kilku tygodni zamienił kotłownię na kanapę w domu ze swoją rodziną z Holandii! Takie wieści to my kochamy! Chłopak dostał już nowe imię – Swen. Po nowym roku wyjeżdża za granicę i przy najbliższej możliwości ma odwiedzić swoją tymczasową opiekunkę – Marię Kołodziejek, której dziękujemy za trud włożony w jego przygotowanie do adopcji. ?

Przypominamy, że to nie zwierzę powinno być prezentem pod choinkę! To wspaniała rodzina i ciepły kąt ma być świąteczną niespodzianką dla zwierząt. Dorośli nigdy nie powinni ulegać presji dzieci w takich sytuacjach, adopcja zwierzaka to musi być dojrzała decyzja. ?

Najbliższe dni planujemy spędzić w rodzinnym gronie, jednak jeżeli podczas świątecznych podróży zauważycie zwierzaki w potrzebie – dawajcie znać. Zbliża się zima, a część właścicieli mogła zapomnieć i zapewnieniu schronienia dla zwierząt – informujcie, a my im skutecznie przypomnimy!

Zbliża się zima. Zobacz, jak poprawić los zwierząt w ten ciężki czas.

W związku ze zbliżającą się zimą apelujemy do wszystkich właścicieli psów, przebywających na dworze, o wyposażenie ich bud i pomieszczeń w niezbędne ocieplenie, które pozwoli im przetrwać minusowe temperatury ? Jeżeli widzicie psa, który ma nieodpowiedni warunki – reagujcie. Wasze zgłoszenie może uratować mu życie. Możecie zgłaszać to w Urzędzie Gminy, Policji bądź Nam!

W poprzedni weekend wybraliśmy się do Pani Maria Kołodziejek, by nieco wspomóc jej zwierzyniec. Na adopcję jeszcze przed zimą czekają koty w różnym wieku i śliczny łagodny psiak – wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt bezpośrednio u źródła ?

Ponadto Pani Maria chciałaby postawić swoim psiakom profesjonalny domek, aby zimne noce spędzały w godnych warunkach,. W związku z tym prosimy Was o wsparcie jej wspaniałej inicjatywy. Część materiału została już zebrana, jednak nadal sporo brakuje, aby psiaki miały swój wspaniały i ciepły kąt ?‍? Zbiórka pod tym postem zostanie przekazana właśnie na ten cel!

Oprócz tego jak co roku zwracamy się o pomoc w postaci koców, dywanów, kołder itp. Jeżeli macie coś, co mogłoby się przydać Pani Marii, czy w schronisku, to skontaktujcie się z nami! Szczególnie prosimy o wsparcie mieszkańców Brzegu i okolic! ??

[wpedon id=”146″ align=”center”]

Czy właściciel głodził króliki i pozwolił im zamarznąć?

Dziś (4.12.) po godzinie 17:00 otrzymaliśmy dramatyczną informację od policjantów z Namysłowa, że na jednej z posesji w powiecie namysłowskim ujawniono zwłoki królików zamkniętych w starej komodzie, która na mrozie stała przed domem. ?

Po około 40 minutach byliśmy już na miejscu! Zastaliśmy truchła zwierząt, którymi ewidentnie od co najmniej kilku dni właściciel się nie interesował. ?

Prawdopodobnie, króliki nie przeżyły, bo nie były odpowiednio żywione. Warunki ich bytowania też pozostawiały wiele do życzenia. Króliki były zamknięte w starej komodzie, nie przystosowanej do przechowywania zwierząt. Właściciel odpierał zarzuty. Twierdził, że nie zdechły z głodu, tylko zamarzły. ?

Martwe zwierzęta zostaną przekazane przez Namysłowską Policję do Inspektoratu Weterynarii w Opolu, który ma ustalić dokładne okoliczności ich śmierci.

Właściciel został przesłuchany na miejscu przez zadysponowany przez dyżurnego zespół dochodzeniowo-śledczy.

Swoją uwagę skierowaliśmy również na szczeniaka, którego stan kontrolowaliśmy już jakiś czas temu, razem z dzielnicowym. ?

Od naszej ostatniej wizyty jego stan nieznacznie się poprawił, jednak nadal pies był wychudzony, a na przyniesioną na polecenie policji wodę, rzucił się łapczywie, jakby nie pił od kilku godzin. ?‍✈️

Całokształt tej sprawy nie pozostawił nam żadnych wątpliwości i wyboru – przekonaliśmy właściciela do zrzeczenia się psa.

Alex trafił tymczasowo do Pani Maria Kołodziejek, gdzie niebawem przejdzie szczegółowe badanie przez weterynarza. Jego stan jest daleki od ideału, na ciele dało się wyczuć drobne guzki, które koniecznie musi obejrzeć lekarz. Piesek jest dość zaniedbany, brudny, zapchlony i mocno wygłodzony. Na szczęście trafił w cudowne ręce, a noc spędzi w końcu w czystym i ciepłym domu.

Ponieważ brakuje nam pieniędzy, bardzo Was prosimy o wsparcie finansowe, dzięki któremu pokryjemy koszty karmy i weterynarza. To właśnie dzięki Wam możemy działać i tak szybko reagować na przypadki okrucieństwa wobec zwierząt.

Ogromnie dziękujemy Opolska Policja za szybką reakcję i pomoc przy sprawie!

Wpłat można dokonywać na nasze konto

Towarzystwo Ochrony Zwierząt
Nest Bank: 92 1870 1045 2078 1059 9236 0001

Przez PayPal: https://paypal.me/tozpolska

 

[wpedon id=”146″ align=”center”]

 

Interwencje w powiecie brzeskim i namysłowskim.

W ostatnich dniach udaliśmy się na interwencje w powiecie brzeskim i namysłowskim. Mimo wielu zgłoszeń – często mocno dramatycznych, te najgorsze okazały się niepotwierdzone.

Podczas pierwszej interwencji kontrolowaliśmy warunki około 2-letniego kundelka. Pies jest zapięty na łańcuchu, bo „sąsiedzi się skarżą, że biega” – poinformowaliśmy właściciela o konieczność codziennego odpinania łańcucha. Buda była ocieplona gąbką ze starego materaca – ma zostać zastąpiona słomą. Pies nie był zaszczepiony – w tej sprawie złożymy zawiadomienie o wykroczeniu.

Kilka domów dalej sprawdziliśmy warunki kolejnego psa. Krótki łańcuch, rozpadająca się buda, brak wody – wyrok jak dla wielu psów w zacofanych wsiach. Starszy psiak przypięty do drzewa na podwórku – łańcuch około 1 metra. Właścicielka ma czas do końca miesiąca na wydłużenie łańcucha, naprawę budy i dopilnowanie, aby pies miał stały dostęp do wody. Ponadto ma codziennie spuszczać psa. Jeżeli to się nie zmieni, podejmiemy stanowcze kroki prawne, włącznie z odbiorem psa.

Kolejna interwencja w powiecie brzeskim – pies w typie owczarka niemieckiego ma być przypięty na krótkim łańcuchu, a wokół niego sterta odchodów. Ponadto ma nie być karmiony regularnie. Na miejscu faktycznie pies na krótkim łańcuchu, wokół budy błoto. Po rozmowie z właścicielką okazuje się, że pies cierpi na konflikcie rodzinnym, łańcuch był dłuższy, jednak krewnemu to przeszkadzało i szczuł swojego psa na owczarka. Stan psa był bez zarzutu. Właścicielka pokazała przygotowane elementy kojca, który niebawem będzie przygotowany. W miejscu gdzie jest błoto ma pilnie postawić paletę, aby pies kawałek suchego terenu, gdy pada deszcz. Do końca listopada ma czas aby postawić kojec.

Jadąc dalej skontrolowaliśmy stan kilku kóz i psa. Zwierzęta wyglądały dobrze, kozy mają duży wybieg, zrobioną głęboką lepiankę, w której mogą się schować. Co do psa w typie huskiego – łańcuch bul krótki jak na charakter tej rasy. Właściciel pokazał już przygotowany palik do którego ma być przypięty pies na dłuższej uprzęży. Ponadto w najbliższym czasie chce mu porządnie ogrodzić teren aby mógł swobodnie biegać. Kiedyś miał wybieg na działce, ale uciekał i atakował drób sąsiadów za co właściciel regularnie musiał płacić kary. Pies był zadbany, jednak nie można było do niego podejść, bo był agresywny do obcych. Do właściciela bardzo przyjazny. Niedługo sprawdzimy, czy pies ma już zrobiony wybieg.

Na kolejnej działce w okolicy Brzegu napotykaliśmy kolejnego samotnego psa. Buda porządna, łańcuch dość długi, jednak brak wody. Ponieważ byliśmy w tym miejscu drugi raz i znowu nie było świeżej wody – złożymy zawiadomienie o wykroczeniu. Raz udało się spotkać właściciela, który twierdził, że jak przychodzi to psa puszcza. Jeżeli nic się nie zmieni to spróbujemy przekonać właściciela do zrzeczenia się psa. Jeżeli chcecie dać mu dom to prosimy o kontakt, będziemy mogli wtedy szybciej wyrwać tego nieszczęśliwego kundelka z samotni.

Na koniec najbardziej dramatyczne zgłoszenie – już po 2 godzinach od telefonu byliśmy na miejscu. Mała miejscowość pod Namysłowem. Na miejscu mamy zastać zdechłe z głodu króliki, które leżą w klatkach od wielu tygodni. Właściciel miał też zagłodzić psa, którego zakopał. Teraz ma mieć nowego kundelka, który też ma mieć wszystkie żebra na wierzchu. Na posesję wchodzimy w asyście policji z KPP Namysłów. Sprawdzamy posesję – ani śladu po królikach. Z kotłowni przez okienko wygląda około 3-miesięczny szczeniak. Pies bardzo radosny, łagodny, jest nieco chudszy, niż być powinien. Właściciel pokazał nam miejsce, w którym miały leżeć zdechłe króliki – oświadczył, że od kilku tygodni już ich nie ma, ponieważ sprzedał je koledze, bo nie miał warunków żeby się nimi odpowiednio zajmować. Pytamy o martwego psa. Właściciel twierdzi, że zdechł już dawno temu z racji podeszłego wieku. Na wszelki wypadek dokładnie sprawdziliśmy całą posesję – nie ma śladów kopania żadnych dziur w ciągu kilku tygodni. Wracamy do szczeniaka. Sprawdzamy kotłownię, w której pies przebywa – ogólny bałagan, jednak pies ma legowisko, miski, dużo przestrzeni dla siebie. Ponadto w pomieszczeniu jest ciepło. W najbliższych dniach właściciel ma kotłownie, aby miejsca było więcej, ponadto ma mu postawić porządne wiaderko z wodą, aby psu jej nie brakowało, gdy jedzie do pracy lub gdy przewróci miskę. Pies dostawał najtańszą suchą karmę, jednak nie bardzo chciał ją jeść. Właściciel już kupił kilka puszek mokrej, aby sprawdzić czy na nią będzie miał lepszy apetyt. W związku z tym, że właściciel współpracował – daliśmy mu szansę. Młody chłopak, któremu też nie najlepiej wiedzie się w życiu, ma sporo swoich problemów – nie będziemy mu dokładać kolejnych jeżeli szybko usunie uchybienia. Mamy nadzieję, że to zrobi – skorzystają na tym obie strony. Na koniec dostaje od nas nieco porządnej karmy dla psiaka. Dzielnicowy zobowiązuje się regularnie sprawdzać, czy właściciel wywiązał się ze zobowiązań. My również będziemy monitorować sprawę na bieżąco.?

To tylko kilka z interwencji, które zrobiliśmy w ostatnim czasie. Często zgłoszenia okazują się kompletnie niepotwierdzone, a my zamiast ratować potrzebujące zwierzęta napotykamy na miejscu konflikt sąsiedzki, czy rodzinny. Na wszystkie interwencje jeździmy prywatnymi samochodami, w wolnym czasie. Dlatego jeżeli chcesz zrobić komuś na złość to dwa razy się zastanów zanim się z nami skontaktujesz – może przez Twoje bezsensowne zgłoszenie nie zdążymy na czas pojechać w miejsce, gdzie zwierzę naprawdę potrzebuje pomocy 

Na koniec słowa podziękowania dla dzielnicowego z KPP Namysłów. To nie pierwsza interwencja, przy której współpracujemy. Każdorazowo możemy liczyć na pomoc, często sam na miejscu wykonuje większość działań. Gdyby z każdym dzielnicowym współpraca wyglądała podobnie, to interwencje przebiegałyby ekspresowo i kończyły się zawsze z korzyścią dla zwierząt. Mamy nadzieję, że inni wezmą z niego przykład 

 

[wpedon id=”146″ align=”center”]

 

Uśmiercił psa, usłyszał wyrok!

Rok bezwzględnego więzienia to kara, którą poniesie za znęcanie się nad psem mieszkaniec Grodkowa (woj. opolskie). ?‍⚖️
W niedzielne popołudnie (13.10), dyżurny grodkowskiego komisariatu policji otrzymał zgłoszenie☎️ od kobiety, która spacerując, natknęła się na wiszącego na drzewie, martwego psa. Przybyli na miejsce funkcjonariusze dokonali oględzin i zabezpieczyli ślady przestępstwa. Błyskawicznie udało im się ustalić dane podejrzanego, który chwilę później został zatrzymany.?️‍♀️ 35-latek w momencie zatrzymania był nietrzeźwy.? Przyznał się do postawionego mu zarzutu – zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem i dobrowolnie poddał się karze.

Mężczyzna na rok trafi za kratki. Do tego prokuratura nałożyła na niego 10-letni zakaz posiadania zwierząt.
Dziękujemy Funkcjonariuszom Policja Brzeg za błyskawiczną reakcję i szybkie doprowadzenie tej bulwersującej sprawy do finału. Liczymy, że wszystkie służby będą działać tak skutecznie, jak policjanci z brzeskiej komendy. ?‍♀️?‍♂️?

Każdego roku rośnie świadomość społeczna dotycząca ochrony zwierząt oraz ilość wszczętych postępowań karnych. Z danych policji wynika, że w 2010 roku wszczęto 1800 takich postępowań, a w 2017 roku było ich już 4140. ?

Przypominamy, że znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem ściganym urzędu, za które grozi: zakaz posiadania zwierząt, kara finansowa do 100 tysięcy złotych ?oraz pozbawienie wolności do lat 3, a gdy sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem – do 5 lat.

Prosimy, reaguj jeśli widzisz krzywdę zwierząt. Zgłoś problem Policji, Straży Miejskiej lub organizacji, która działa w Twoim regionie!?

Fot. Policja Brzeg

Z wizytą u kociego anioła.

W poprzedni weekend nasi wolontariusze odwiedzili w Rogalicach Panią Maria Kołodziejek. Ta cudowna kobieta od lat ratuje bezdomne zwierzęta z terenu gminy Lubsza i nie tylko!

Obecnie ma pod opieką 20 kotów i 5 psów, a zwierząt ciągle przybywa. Na miejsce każdego wyadoptowanego zwierzaka trafiają kolejne, a Pani Maria nie ma serca by odmówić. Pomoc jaką otrzymuje od gminy jest niewystarczająca, aby mogła wykarmić taką ilość zwierząt. Do tego dochodzi wiele innych kosztów, jak chociażby wizyty u weterynarza. Aby pomóc Pani Marii, dostarczyliśmy wielokrotnie karmę, jednak to ciągle za mało.

Pani Maria ma pod swoją opieką koty w każdym wieku, które szukają swojego wspaniałego domu. Ponadto prosi o dom dla psiego staruszka – Gucia, który nie powinien spędzać kolejnej zimy w budzie.

W imieniu Pani Marii prosimy o domy dla zwierzaków. Wszelkie formy wsparcia będą mile widziane.

Jeśli nie możesz adoptować – udostępnij ten post. Może ktoś z Twoich znajomych szuka futrzastego przyjaciela i przygarnie któregoś z tych rozkosznych maluchów!

KontaktMaria Kołodziejek

Telefon 788 658 228

interwencja, toz, prokuratura, kluczbork, towarzystwo ochrony zwierząt, policja

Prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie kucyka.

Kochani! Mamy dobre wieści!

Prokuratura w Kluczborku poinformowała, że wszczęła postępowanie w sprawie kuca! Dostaliśmy także informację, że sprawą zainteresowała się prokuratura krajowa, która prawdopodobnie będzie nadzorowała dochodzenie. Wierzymy, że wkrótce dramat Gucia się skończy!

Wkrótce podamy Wam więcej szczegółów. Już dziś wiemy, że sprawa jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać. Wszystko wskazuje na to, że może dotyczyć większej ilości zwierząt, nie tylko kuca.

Dziękujemy wszystkim, którzy zainteresowali się tą bulwersującą sprawą. To dzięki Wam nie udało się jej zamieść pod dywan. Dzięki Waszym reakcjom organy ścigania zadziałały dużo sprawniej, niż poprzednio. Uzyskaliśmy również zapewnienie o wsparciu od kancelarii prawnej z Opola!

Przypominamy Wam także o naszej zbiórce.
Pieniądze wpłacać możecie:

https://www.pomagamyzwierzakom.pl/ratunek-dla-kucyka

PayPal: https://paypal.me/tozpolska

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/tozpolska

Towarzystwo Ochrony Zwierząt, Plac Zamkowy 5, skr. poczt. 7, 49-300 Brzeg
NIP: 7471915369,
REGON: 384133309,
KRS: 0000799674
Nest Bank: 92 1870 1045 2078 1059 9236 0001
IBAN Nest Bank: PL92 1870 1045 2078 1059 9236 0001
SWIFT: NESBPLPW

 

 

interwencja, toz, prokuratura, kluczbork, towarzystwo ochrony zwierząt, policja

Rodzina dręczy kucyka, prokuratura nie reaguje!

Gdzie szukać pomocy i sprawiedliwości, kiedy zagrożone jest zdrowie i życia bezbronnego zwierzęcia?

Na pewno nie w kluczborskiej prokuraturze, która po raz kolejny udowodniła, jak lekceważąco traktuje przestępstwa przeciwko zwierzętom.

Kilka dni temu właściciel Gucia – sympatycznego kucyka, przekazał naszym inspektorom nagrania z monitoringu, na których widać, jak jego rozbawiona rodzina, z premedytacją dręczy zwierzę. Gucio ewidentnie cierpi przez konflikt rodzinny. Właściciel twierdzi, że była żona i dzieci, pod jego nieobecność, okładają konia kijem i znęcają się nad nim, bijąc go i kopiąc.

Z jego wypowiedzi wynika, że była żona nakłania syna i córkę do zadawania kucykowi cierpienia.

Mężczyzna obawia się o życie kucyka. Martwi się, że nieobliczalna żona może zaatakować również psa, który zamieszkuje tą samą posesję.

Dramat Gucia trwa już kilka miesięcy, jego właściciel wielokrotnie prosił o pomoc. Bezskutecznie. Urzędnicy załamują ręce, policja zlekceważyła sprawę. Nie pomogło również zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które właściciel złożył do prokuratury w Kluczborku. Ta, pomimo dowodów – filmów i zdjęć oraz zeznań świadków – umorzyła dochodzenie!

Przygnębiony mężczyzna zwrócił się do naszych inspektorów z prośbą o pomoc. My nie możemy przejść obojętnie obok cierpienia zwierzęcia i nieudolności urzędniczej. Właściciel zaskarżył postanowienie prokuratury, a Towarzystwo Ochrony Zwierząt dołączyło do sprawy jako oskarżyciel posiłkowy.

Jesteśmy pełni zapału do walki o lepsze jutro dla Gucia! Z nadzieją patrzymy w przyszłość, że już niedługo skończy się wieloletni dramat kucyka, będącego niegdyś maskotką rodziny. Rodziny, która dziś stałą się jego oprawcą!

Mężczyzna obawia się o życie zwierząt i swoje bezpieczeństwo, niestety na każdym szczeblu urzędniczym zderza się ze ścianą. To niepojęte, że w dzisiejszych czasach ktoś bezkarnie może nękać właściciela na jego własnym podwórku, nie ponosząc żadnych konsekwencji!

Przypominamy, że zarówno świadome zadawanie bólu i cierpienia jak i złośliwe drażnienie i straszenie, jest znęcaniem się nad zwierzętami i stanowi przestępstwo, zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do 5 lat oraz grzywny nawet do 100 tysięcy złotych!

Chcemy nagłośnić tą bulwersującą sprawę, zanim organy ścigania ponownie zamiotą ją pod dywan!