Edzio szuka domu

Kilka tygodni temu wszystkich poruszyła historia Edka – porzuconego, poranionego, wykończonego kundelka, który leżał bezsilny w rowie, a o pomoc dla niego błagała przyjaciółka labradora.
Dziś możemy to ogłosić – szukamy domu dla tego staruszka. Edek niezwykle się wycierpiał w ostatnich miesiącach, dlatego szukamy dla niego rodziny, która zapewni mu wspaniałą jesień życia.
✅Edek jest łagodny do ludzi i psów.
✅Zachowuje czystość w domu.
✅Jest wyjątkowo grzeczny w stosunku do ludzi i psów.
✅Edzio to starszy pies, około 8 letni, idealnie będzie się nadawał jako towarzysz starszej osoby.
❇️Obowiązuje wizyta adopcyjna i ankieta.
✳️Osoby zainteresowane adopcją Edka prosimy o kontakt pod numerem telefonu
?? 77 550 77 40 lub o przesłanie wiadomości na adres
?biuro@tozcom-linux.azurewebsites.net (w tytule maila Adopcja Edek).
Nie możesz dać Edziowi domu? Udostępnij post!
[tc-galleryshow tc_gallery=”1500″ numberofitem=”100″ bootstraponecolsize=”3″]

Wyadoptowane psiaki.

Spieszymy z adopcyjnymi nowinami ❤️

  • nasz Kazik pojechał 10 lipca do nowego domu- do Gliwic.
  • Amon, który był z nami ponad 5 długich miesięcy, w tym czasie wyzdrowiał, bardzo dużo się nauczył, przełamał wiele swoich lęków, dał się poznać jako ogromny pieszczoch trafił do nowego domu 15 lipca. 
  • Po znalezieniu cudownych rodzin dla Kazika i Amona przyszedł czas na Kubę! Jemu też się udało! Chłopak po olbrzymich przejściach i kilku miesiącach czekania trafił 16 lipca do fantastycznej rodziny w Holandii. Jego nowa rodzina jest nim zafascynowana, zastanawia się dlaczego ten psiak tak długo czekał na swój prawdziwy dom. Kuba spędza dnie na kanapie, zawsze ma pełną miskę, a jego zdrowie będzie regularnie kontrolowane przez specjalistów.

 

Dziękujemy wszystkim za wsparcie. Dziękujemy wolontariuszom, którzy opiekowali się psami przez kilka ostatnich miesięcy. Dziękujemy wszystkim, którzy trzymali  kciuki i na bieżąco wspierali finansowo leczenie naszych podopiecznych.

 

[tc-galleryshow tc_gallery=”1389″ numberofitem=”100″ bootstraponecolsize=”3″]

Tosia- porzucone kocie dziecko

Tosia- porzucone kocie dziecko.

Mimo że Tosia ma dopiero 4 tygodnie, to jej historia zaczęła się wiele lat temu.

To wtedy jej matkę ktoś bestialsko wyrzucił na ulice. Odtąd zaczęła się błąkać po gminie Popielów. Wiele razy była widziana, jak chodzi z brzuchem i szuka pomocy. Tegorocznej wiosny historia się powtórzyła. Okociła się w stodole. Przez kilka tygodni była widywana i dokarmiana przez właścicieli stodoły, jednak w ubiegłym tygodniu coś ich zaniepokoiło.

Zauważyli, że kotka przestała wracać do stodoły- prawdopodobnie okrutnie zabita przez auto. Niestety, kociaki które zostały, bardzo płakały i potrzebowały pomocy.

Właściciel stodoły zastał naszą Tosię na betonie. Została tylko ona. Samotna. Jej rodzeństwo najprawdopodobniej zginęło przez kuny.

Jej samotny płacz był słyszalny długo. Została zabrana do domu. Była zbyt mała i nieporadna. Była karmiona strzykawką. Opiekunka skontaktowała się z nami i tak Tosia trafiła pod naszą opiekę.

Tosia bardzo potrzebuje wsparcia finansowego na zakup specjalistycznej karmy. Jeśli macie możliwość wpłaćcie nawet złotówkę. Jeśli macie, możecie tez wysłać mleko dla kota Lactol na nasz adres.

Niebawem będziemy się rozglądać za nowym domem dla naszej sierotki. Będą obowiązywały procedury adopcyjne.

Kontakt 725 892 044



Długie tygodnie cierpienia Kuby

Dalej nie możemy się nadziwić, ile Kuba musiał się nacierpieć, aby w końcu trafić na stół operacyjny i poczuć ulgę. Lata zaniedbań spowodowały, że w jego pęcherzu moczowym powstał olbrzymi kamień, który go blokował i naciskał na inne narządy wewnętrzne. Weterynarz, który go operował stwierdził, że takiego dużego kamienia w pęcherzu jeszcze nigdy nie widział!

Gdy do nas trafił, jego stan był fatalny. Pies nie zachowywał się naturalnie, miał krwiomocz, widać było, że jego gehenna trwa długo, a on sam bardzo cierpiał. Dzięki pomocy wolontariuszek, udało się zakończyć jego ból!

Po kilku miesiącach olbrzymiej katorgi ten wspaniały pies może w końcu cieszyć się życiem!

Pies nadal wymaga intensywnej rehabilitacji, weterynaryjnej karmy i zabiegów pielęgnacyjnych. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie finansowe.

Kubuś jest wspaniałym psem, radosnym, kochającym ludzi. Ma około 6-7 lat, jest w typie owczarka, waży 25 kg, jest wykastrowany. Ma olbrzymie pokłady energii dlatego najlepiej odnajdzie się w aktywnej rodzinie. Nie wiemy ile czasu błąkał się po gminie Pokój, nie wiemy czy miał kiedykolwiek swoją rodzinę, ale wiemy, że zasługuje na miłość swojego człowieka!

Operacja i leczenie Kubusia będzie kosztować około 1500 zł. Specjalistyczna karma będzie kolejnym sporym obciążeniem, bo będzie nas kosztować około 300 zł miesięcznie. Tylko ona ograniczy ryzyko nawrotu jego schorzenia w przyszłości. Część kwoty za operację pokryje Urząd Gminy Pokój, jednak to kropla w morzu potrzeb. Z zebranych dotąd środków nie starczy nawet na opłacenie weterynarza, a co dopiero jego karmienie. Dług rośnie, a nasze konto świeci pustkami. Pomóżcie nam zapewnić mu lepszą przyszłość.

Szukamy również wspaniałego domku dla tego chłopaka. Jutro czeka go wizyta kontrolna u weterynarza, który oceni jak dochodzi do siebie po zabiegu. Jeżeli wszystko będzie w porządku to rozpoczniemy procedury adopcyjne.

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/kubus-pokoj

Więcej informacji pod numerem telefonu 77 550 77 40 lub 725 892 044

 

 

 

[tc-galleryshow tc_gallery=”1319″ numberofitem=”36″ bootstraponecolsize=”3″]

Niewidomy Cywil prosi o pomoc!

Może to trwa rok. Może dwa. Być może trwa to całe jego życie. Po konsultacji z weterynarzem i naszej obserwacji nie ma wątpliwości – Cywil nie widzi. Cywil ma około 4 lata i być może od urodzenia nie miał możliwości podziwiania piękna otaczającego go świata. ?

Oprócz jego niepełnosprawności ograniczał go metrowy łańcuch. Świat, który znał to klatka po królikach i zapach młodszego brata – Demona, który znalazł już wspaniały dom. Cywil świetnie się odnajduje w stadzie – bawi się z innymi psami, nieźle sobie radzi na spacerach, na pierwszy rzut oka nie da się zauważyć, że nie widzi! W najbliższych dniach czeka go kastracji i wizyta u psiego okulisty, który ma ocenić czy są szanse, aby mógł zobaczyć swoich kompanów zabawy. ?‍⚕️

Obecnie jest po antybiotykach, ponieważ przebywanie w fatalnych warunkach spowodowały u niego drobne zmiany skórne. Cywil prosi o wsparcie – wie, że jego diagnostyka i leczenie może być kosztowne. Cywil potrzebuje też dobrej jakościowo karmy, ponieważ całe życie był karmiony najtańszą marketówką na przemian z resztkami z domowego stołu. Cywil przebywa obecnie w domu tymczasowym w okolicach Brzegu. ??

Po kastracji i diagnostyce będziemy mu szukać wspaniałego domu stałego, w którym otrzyma tak wyczekiwaną miłość i właściwą opiekę. Jeżeli szukasz wspaniałego przyjaciela, który nawet w najtrudniejszych chwilach będzie przy Tobie, to adoptuje Cywila! Odwdzięczy Ci się wiernością i niepowtarzalnym uczuciem, dzięki któremu docenisz wszystkie dni spędzone razem! ?

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/niewidomycywil

Kontakt w sprawie adopcji: 725 892 044



Amon psie serce

Pamiętacie naszego Amona? Jakiś czas temu odłowiliśmy go w tragicznym stanie. Miał bardzo zaawansowane entropium dolnych powiek, silna anemię, liczne rany na ciele oraz miliony pcheł i kleszczy.

Dziś Amon fizycznie to nie ten sam pies! Przeszedł operację oczu i został wykastrowany, po ranach na ciele nie ma śladu, Amon pięknie nabrał sił i masy ☺️
W związku z tym, podjęliśmy decyzję że zaczynamy dla niego poszukiwania domu stałego.

Amon ma ok. 2 lat i jest psem lękowym. Podejrzewamy że dotychczas musiał być zamknięty gdzieś, gdzie nie miał możliwości socjalizacji i kontaktu z otoczeniem. Wszystko jest dla niego nowe i trochę przerażające. Jednak systematyczna praca i konsekwencja powoli przynoszą efekty.
W domu Amon zostaje sam bez problemu przez 8 godzin, nie niszczy i nie szczeka, sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwor.
W domu to istny plaster ? chodzi za opiekunem krok w krok, ma ogromny deficyt pieszczot i miłości. Nie ma w nim odrobiny agresji, do znajomych mu ludzi nastawiony jest bardzo przyjaźnie, obcych unika i raczej się ich boi (szczególnie mężczyzn).

Dla Amona szukamy wytrwałego opiekuna, który nauczy go jak żyć i pokaże że życie jest pełne miłości i smakołyków.

W chwili obecnej w pracy nad Amonem wspiera nas doświadczony treser psów z Kałduński Kieł wskazuje nam jak prawidłowo postępować z psem lękowym, pomaga socjalizować i zawsze służy dobra radą, wiedzą i doświadczeniem ?

Wszystkich, którzy chcieliby dowiedzieć się coś więcej o Amonie i jego adopcji zapraszamy do kontaktu 690 005 389

[tc-galleryshow tc_gallery=”1307″ numberofitem=”36″ bootstraponecolsize=”3″]

 

Franek

Cześć! Jestem Franek.

Przypominam się wszystkim przyjaciołom, którzy ostatnio śledzili moje losy.

Od tamtej pory trochę się zmieniłem. W końcu jestem szczęśliwy i bardzo podoba mi się mieszkanie w ciepłym domku, z kochającym człowiekiem u boku.
Moja tymczasowa opiekunka uważa, że jestem ideałem, stworzonym do bycia w domu. Perfekcyjnie zachowuję czystość, a swoje potrzeby załatwiam tylko na zewnątrz. Kiedy potrzebuję wyjść, siadam pod drzwiami i cichutko piszczę. Dostałem śmieszne ubranko, więc na spacerach jest mi ciepło i przyjemnie. Świetnie radzę sobie też z chodzeniem na smyczy, reaguję na swoje imię i przybiegam, kiedy się mnie woła. Jestem niezłym pieszczochem i uwielbiam siedzieć na kolankach! Najbardziej lubię, kiedy jest przy mnie człowiek, ale nie boję się też zostawać w domu sam. Jestem wtedy grzeczny i najczęściej odpoczywam w łóżku.


Moja opiekunka mówi, że potrzebuję trochę czasu, żeby odnaleźć się w nowej sytuacji, ale po moich przejściach, świetnie sobie radzę. Żebra już mi tak bardzo nie wystają spod skóry, ale muszę jeszcze trochę przybrać na wadze, jestem w trakcie badań i prześwietleń. Dlatego potrzebuję pieniędzy, żeby móc opłacić wszystkie swoje rachunki. Nie grymaszę przy jedzeniu, ale mój brzuszek wymaga dobrej jakości karmy, żeby po kilku latach zaniedbań, znów stanąć na łapki.


Będę Wam wdzięczny za każdy grosik i wszystkim przyjaciołom macham radośnie ogonkiem!
Jeżeli Ty nie możesz dołożyć się do mojej skarbonki, udostępnij post, może będzie mógł zrobić to ktoś z Twoich znajomych.
Pamiętaj, że dobro wraca!

Będziemy bardzo wdzięczni za każde, najmniejsze wsparcie dla naszego Frania.

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/wychudzonyfranio

Bezpośrednio na konto
Towarzystwo Ochrony Zwierząt
Nest Bank: 92 1870 1045 2078 1059 9236 0001

Lub przez PAYPAL
https://paypal.me/tozpolska

Tel. w sprawie Frania 775507740 wew. 0006 lub 690005389 piesek przebywa w okolicach Brzegu

[tc-galleryshow tc_gallery=”1071″ numberofitem=”20″ bootstraponecolsize=”3″]

 

[wpedon id=”146″ align=”center”]

Z wizytą u kociego anioła.

W poprzedni weekend nasi wolontariusze odwiedzili w Rogalicach Panią Maria Kołodziejek. Ta cudowna kobieta od lat ratuje bezdomne zwierzęta z terenu gminy Lubsza i nie tylko!

Obecnie ma pod opieką 20 kotów i 5 psów, a zwierząt ciągle przybywa. Na miejsce każdego wyadoptowanego zwierzaka trafiają kolejne, a Pani Maria nie ma serca by odmówić. Pomoc jaką otrzymuje od gminy jest niewystarczająca, aby mogła wykarmić taką ilość zwierząt. Do tego dochodzi wiele innych kosztów, jak chociażby wizyty u weterynarza. Aby pomóc Pani Marii, dostarczyliśmy wielokrotnie karmę, jednak to ciągle za mało.

Pani Maria ma pod swoją opieką koty w każdym wieku, które szukają swojego wspaniałego domu. Ponadto prosi o dom dla psiego staruszka – Gucia, który nie powinien spędzać kolejnej zimy w budzie.

W imieniu Pani Marii prosimy o domy dla zwierzaków. Wszelkie formy wsparcia będą mile widziane.

Jeśli nie możesz adoptować – udostępnij ten post. Może ktoś z Twoich znajomych szuka futrzastego przyjaciela i przygarnie któregoś z tych rozkosznych maluchów!

KontaktMaria Kołodziejek

Telefon 788 658 228