Edzio szuka domu
Konała we wraku przez 2 dni!
Kilka dni temu pod naszą opiekę trafiła nowa podopieczna Nila. Suczkę odłowiliśmy późnym wieczorem z Zawady w woj. opolskim, gdzie od kilku dni ranna i krwawiąca koczowała we wraku samochodu.
Właściciele auta szukając dla niej pomocy zawiadomili gminę i policję, jednak gdy po 2 dniach pomoc nie nadchodziła, a stan rannego psa bardzo się pogarszał, zawiadomili nas.
Kiedy otrzymaliśmy zgłoszenie natychmiast ruszyliśmy z pomocą. Przerażony i ranny pies nie pozwalał początkowo do siebie podejść, jednak dzięki naszej wytrwałości po chwili znalazł się na pokładzie naszego samochodu i byliśmy w drodze do weterynarza.
Niestety, okazało się, że jej obrażenia są poważniejsze, niż się nam początkowo wydawało. Młoda ok. 2 letnia suczka w typie owczarka na przedniej łapie miała kilkudniowe, bardzo głębokie i bardzo mocno zainfekowane rozcięcie, w które wdarła się już martwica!
Po oczyszczeniu rany i usunięciu martwych tkanek, okazało się że przednia łapa jest połamana, w ranie były kawałki kości i najprawdopodobniej Nila ma poprzecinane ścięgna!!!
Nawet nie wyobrażamy sobie, jaki ból towarzyszył jej przez kilka ostatnich dni, kiedy zrezygnowana leżała w samotności we wraku auta. Dodatkowo na całym ciele widoczne są bardzo zaawansowane zmiany skórne, umiejscowione szczególnie w uszach, na wewnętrznej stronie ud i podbrzusza, które dodatkowo powodowały niewyobrażalny świąd, ból i pieczenie a spowodowane są najprawdopodobniej bardzo poważną, nigdy nie leczoną alergią.
Przed naszą Nilą bardzo długie i bolesne leczenie, najprawdopodobniej będzie konieczna skomplikowana operacja, dzięki której będzie miała szansę na powrót do zdrowia i sprawności fizycznej.
Bardzo wszystkich prosimy o wsparcie dla tej porzuconej i zrezygnowanej suni, która otarła się o śmierć z wykrwawienia, wychłodzenia i głodu.
[tc-galleryshow tc_gallery=”1443″ numberofitem=”100″ bootstraponecolsize=”3″]
TVN24 o naszym Edku i jego przyjaciółce – bohaterce. Zobaczcie koniecznie! ??
Przy kąpielisku w Nowych Siołkowicach (Opolskie) błąkały się dwa psy. Czarny kundelek na początku powłóczył łapami, potem opadł z sił. Wiernie czuwała przy nim biszkoptowa labradorka, która próbowała zwrócić uwagę ludzi.
Nie stawili się na rozprawie, Sąd ukarał ich grzywną.
To była już druga rozprawa oskarżonej Sylwii C., która porzuciła dwa psy nad rzeką w Brzegu. Świadkowie, którzy zostali wezwani na rozprawę nie stawili się na niej. Sąd postanowił ukarać ich grzywną w wysokości 300 zł.
Liczmy na to, że kara ta, zmobilizuje świadków do stawiennictwa w Sądzie Rejonowym w Brzegu, w celu złożenia zeznań.
Z niecierpliwością czekamy też na wyrok w sprawie Pani Sylwii C. i liczymy na to, że kara za porzucenie psów będzie surowa.
Przypominamy wszystkim, że porzucenie zwierzęcia, jest przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat!
Postawiono zarzuty właścicielowi Kazika
Pamiętacie naszego kochanego Kazika? W środę z Opolska Policja otrzymaliśmy zawiadomienie o postawieniu zarzutów właścicielowi psa- za to, że utrzymywał go w skandalicznych warunkach i w kojcu, w którym ledwo mógł się obrócić!
Samotny, brudny, zaniedbany, pozostawiony na pastwę losu. A mimo to w jego oczach wciąż wiele nadziei na odmianę tej dramatycznej codzienności. Kazik, bo tak roboczo daliśmy mu na imię, nie miał w życiu łatwo (…) tutaj post https://www.facebook.com/tozpolska/posts/625430114719951?__tn__=K-R
https://tozcom-linux.azurewebsites.net/kazik-skazany-na-zycie-w-nedzy/
Konał w rowie przez 3 dni… Pilnował go drugi psiak!
Wyadoptowane psiaki.
Spieszymy z adopcyjnymi nowinami ❤️
- nasz Kazik pojechał 10 lipca do nowego domu- do Gliwic.
- Amon, który był z nami ponad 5 długich miesięcy, w tym czasie wyzdrowiał, bardzo dużo się nauczył, przełamał wiele swoich lęków, dał się poznać jako ogromny pieszczoch trafił do nowego domu 15 lipca.
- Po znalezieniu cudownych rodzin dla Kazika i Amona przyszedł czas na Kubę! Jemu też się udało! Chłopak po olbrzymich przejściach i kilku miesiącach czekania trafił 16 lipca do fantastycznej rodziny w Holandii. Jego nowa rodzina jest nim zafascynowana, zastanawia się dlaczego ten psiak tak długo czekał na swój prawdziwy dom. Kuba spędza dnie na kanapie, zawsze ma pełną miskę, a jego zdrowie będzie regularnie kontrolowane przez specjalistów.
Dziękujemy wszystkim za wsparcie. Dziękujemy wolontariuszom, którzy opiekowali się psami przez kilka ostatnich miesięcy. Dziękujemy wszystkim, którzy trzymali kciuki i na bieżąco wspierali finansowo leczenie naszych podopiecznych.
[tc-galleryshow tc_gallery=”1389″ numberofitem=”100″ bootstraponecolsize=”3″]
Maja błaga o pomoc!
Otrzymaliśmy dzisiaj zgłoszenie dotyczące szczeniaka, którym właściciel nienależycie się opiekował. Jak widać suczka nie otrzymywała systematycznie posiłków, w domu gdzie mieszkała panowały bardzo złe warunki, odchody i mocz nie sprzątane od dłuższego czasu.. Nie wypuszczana na dwór załatwiała się w domu.
Warunki wynikały raczej ze złej sytuacji materialnej właściciela, który żeby poprawić jej los zrzekł się jej dobrowolnie.
Będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie finansowe na wizyty u weterynarza odpchlenie, szczepienia i odrobaczanie. Potrzebujemy dla niej również wysokokalorycznej dobrej jakości karmę mokrą oraz podkłady do nauki czystości.
Liczy się nawet najdrobniejsza wpłata.
Pomóżcie nam przywrócić Maji wiarę w ludzi.
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/majatoz
PayPal: https://paypal.me/tozpolska
Towarzystwo Ochrony Zwierząt, Plac Zamkowy 5, skr. poczt. 7, 49-300 Brzeg
NIP: 7471915369,
REGON: 384133309,
KRS: 0000799674
Nest Bank: 92 1870 1045 2078 1059 9236 0001
IBAN: Nest Bank: PL92 1870 1045 2078 1059 9236 0001
SWIFT: NESBPLPW
Tosia- porzucone kocie dziecko
Tosia- porzucone kocie dziecko.
Mimo że Tosia ma dopiero 4 tygodnie, to jej historia zaczęła się wiele lat temu.
To wtedy jej matkę ktoś bestialsko wyrzucił na ulice. Odtąd zaczęła się błąkać po gminie Popielów. Wiele razy była widziana, jak chodzi z brzuchem i szuka pomocy. Tegorocznej wiosny historia się powtórzyła. Okociła się w stodole. Przez kilka tygodni była widywana i dokarmiana przez właścicieli stodoły, jednak w ubiegłym tygodniu coś ich zaniepokoiło.
Zauważyli, że kotka przestała wracać do stodoły- prawdopodobnie okrutnie zabita przez auto. Niestety, kociaki które zostały, bardzo płakały i potrzebowały pomocy.
Właściciel stodoły zastał naszą Tosię na betonie. Została tylko ona. Samotna. Jej rodzeństwo najprawdopodobniej zginęło przez kuny.
Jej samotny płacz był słyszalny długo. Została zabrana do domu. Była zbyt mała i nieporadna. Była karmiona strzykawką. Opiekunka skontaktowała się z nami i tak Tosia trafiła pod naszą opiekę.
Tosia bardzo potrzebuje wsparcia finansowego na zakup specjalistycznej karmy. Jeśli macie możliwość wpłaćcie nawet złotówkę. Jeśli macie, możecie tez wysłać mleko dla kota Lactol na nasz adres.
Niebawem będziemy się rozglądać za nowym domem dla naszej sierotki. Będą obowiązywały procedury adopcyjne.
Kontakt 725 892 044





